Różaniec na palec- rekwizyt, który budzi skrajne uczucia

Dewocjonalia od zawsze budziły skrajne emocje, bo jednych zachwycały, a u innych wywoływały raczej oburzenie i mieszane uczucia. Tak i jest teraz, bo różaniec pierścionek to raczej gadżet, który nie przypadł do gustu większości wiernych.

Co mają za złe różańcowi na palec jego przeciwnicy?

Po pierwsze, że bardziej przypomina pierścionek niż uświęcony sakralny przedmiot. Po drugie nie podoba im się jego miniaturowa forma. Oni raczej przywykli do tego, że różaniec to szereg nawleczonych na żyłkę koralików, które trzeba przesuwać, by nie pogubić się w kolejnych cząstkach. Nie przepadają za różańcem na palec również dlatego, że nie do końca kojarzy się im z chrześcijaństwem, a raczej z postępem, który uważają przecież za coś grzesznego i niewłaściwego. Trudno im również pogodzić się z faktem, że różaniec można zmieścić wyłącznie na jednym palcu. Uważają to za świętokradztwo i niedorzeczność.

A co na to jego zwolennicy?

Oni sądzą, iż to naturalne, że zmiany wizerunkowe dotknęły również różańca. Im zupełnie nie przeszkadza, że można go nosić jedynie na palcu. Modlić można się przy pomocy różnych przedmiotów- ważne jedynie to, by intencje były szczere. Poplecznikom różańca na palec podoba się również fakt, iż w tej materii Kościół wyszedł wiernym naprzeciw. W końcu we wszystkim panuje tendencja do upraszczania sobie maksymalnie życia, więc czemu sfera sakralna miałaby być od tego wolna. Różaniec na palec to najlepszy dowód, że hierarchowie duchowni nie boją się zmian.